Kampania buraczana na Kujawach...



(wprowadzenie: Marcin Przegiętka 2002)

Kampania cukrownicza roku 2001 była niestety ostatnią na Kujawach, w której brały udział trzy kolejki buraczane. Cukrownia Dobre likwiduje rejonowe punkty skupu buraka (w Stróżewie, Łówkowicach i Wagańcu, ten ostatni używany do odstawiania wysłodków). Tym samym niepotrzebna stanie się własna kolejka, jak i współpraca z kolejką krośniewicką, i tak nieczynną od konca grudnia. Jeżeli kolejka zostanie uruchomiona przez Powiat Radziejowski, to w grę wchodzą już tylko przewozy wagonów normalnotorowych na transporterach, także dla cukrowni (miał węglowy, kamień wapienny). W czasie kampanii '2001 codziennie uruchamiano jeden lub dwa pociągi (obsługiwane przez Lxd2 z PKP) do Łówkowic, a czasem z wysłodkami do Wagańca. Do Stróżewa wyprawiano na początku kampanii tylko jeden pociąg (z wysłodkami), później trzy (obsługiwane przez Wls-150). Czarne chmury zbierają się również nad kolejką cukrowni Kruszwica. Już w czasie ostatniej kampanii zaczęto wykorzystywać transport samochodowy, który niedługo odbierze kolejce chleb. W kampanii '2002 kolejka prawdopodobnie będzie po raz ostatni wykorzystywana przez cukrownię. Jesienią 2001 roku codziennie uruchamiano dwa pociągi do przewozu buraków (prowadzone przez Lxd2 i Lyd2) oraz zależnie od potrzeb trzeci pociąg (Wls-150), zbierający z linii węglarki dwuosiowe. Wypożyczona z Sochaczewa Lxd2-250 została już zwrócona właścicielowi. Wciąż niezagrożona pozostaje kolej fabryki cukru w Tucznie. Jej tabor i tory są zresztą w stanie o wiele lepszym niz dwóch pozostałych kolejek cukrowniczych. Przez cały dzień trzy lokomotywy Lxd2 prowadziły pociągi buraczane z ładowni w Przybranowie i Murzynku. Niestety transport kolejowy, a szczególnie wąskotorowy, pozostaje w odwrocie. Chociaż ciągle mówi się o ekologii, równocześnie nie dostrzega się jej w transporcie szynowym. Czy żaden decydent nie zauważyl jeszcze, że zamiast jednego pociągu wąskotorowego, przewożącego na przykład 200 ton towarów, na drogi wyjedzie kilkanaście ciężarówek? A przecież w przypadku kolei normalnotorowej te proporcje są jeszcze bardziej wyraziste...


Video {2001-11-24}



Był zimny listopadowy poranek. Niejasna przyszłość kujawskich wąskotorówek nie pozwoliła jednak myśleć o pogodzie, tak więc wyruszyliśmy. Pierwszym celem wycieczki były Wierzchosławice. Spotkaliśmy tam Lxd2-331 gotową do odjazdu z dwunastoma węglarkami z burakami do Fabryki Cukru w Tucznie. {2001-11-24}



Jadąc z Wierzchosławic do Dobrego Kujawskiego zatrzymaliśmy się w Kruszwicy. Tamtejsze Zakłady Tłuszczowe korzystają z usług PKP na normalnych torach, a stałym bywalcem jest tam SM42-1037. {2001-11-24}


Ponieważ w Dobrem nie trafiliśmy na żaden pociąg, udaliśmy się do Wagańca. Po drodze zatrzymaliśmy się na chwilę przed budynkiem dawnej stacji Łowiczek Wąskotorowy. Niestety, jego stan jest tragiczny, a tory boczne zostały rozebrane. {2001-11-24}


Ostatnim epizodem wycieczki było spotkanie z Lxd2-239, manewrującą na terenie ładowni Waganiec (Sierzchowo). {2001-11-24}


Po kilkunastu minutach Lxd2-239 odjechała z jedną węglarką do Dobrego Kujawskiego, my natomiast wyruszyliśmy w drogę powrotną do Torunia. {2001-11-24}




Powrót - Świat na szynach...